Obudziłem się. Usłyszałem ujadanie psów. Powoli wyjrzałem z pudełka, nie
widziałem tam żadnych psów. Ich szczekanie dochodziło z ulicy, a nawet
dalszych miejsc. Pobiegłem tam. Zobaczyłem grupę psów. Jednak szły z
człowiekiem, więc nic mi nie groziło. Najeżyłem sierść tylko po to, żeby
je zdenerwować.
- Ha! I co mi zrobicie? – syknąłem.
Ale one wyrwały się człowiekowi. Jęknąłem i ruszyłem pędem do naszej
uliczki nawet nie sprawdzając, czy za mną biegną. Ale biegły. Nie
zastanawiając się wskoczyłem do pudełka Shirubā Tamashī. Była tam,
zaskoczona. Psy próbowały się do nas dostać.
Shirubā Tamashī? xD Zastępca na ciebie ‘‘napadł’’!
niedziela, 29 marca 2015
Od Shirubā Tamashī C.D Yoru Magukappu
- Wyjdź z uliczki, potem w lewo, potem w prawo, znowu w lewo i prosto. Po jakimś czasie powinnaś zobaczyć duży park. Ale uważaj. Buraddi tsume tam mieszkają...
- Czekaj co...?
Nie zdążyłam odpowiedzieć bo już mnie nie było. Wróciłam do obozu. Hōku Mūn już spał. W moim legowisku leżało świeże mięso.
- Świetna robota. - Szepnęłam po czym zaczęłam jeść.
<YM?>
- Czekaj co...?
Nie zdążyłam odpowiedzieć bo już mnie nie było. Wróciłam do obozu. Hōku Mūn już spał. W moim legowisku leżało świeże mięso.
- Świetna robota. - Szepnęłam po czym zaczęłam jeść.
<YM?>
Od Yoru Magukappu CD. Shirubā Tamashī
- A ktoś ty? - zapytałam.
- Shirubā Tamashī - odpowiedziała. - A ty?
- Yoru Magukappu - powiedziałam.
- Czego szukasz? - Zapytała.
- Jedzenia - odpowiedziałam. - Czy jest tu jakiś park z ptakami? Takimi oswojonymi - odpowiedziałam.
Kotka popatrzyła na mnie dziwnym wzrokiem. Po chwili jednak odpowiedziała.
- Park jest.
- Świetnie. Gdzie jest? - Zapytałam.
- Mogę Cię zaprowadzić - zaproponowała.
- Nie dzięki - odparłam. - To gdzie jest ten park?
- Shirubā Tamashī - odpowiedziała. - A ty?
- Yoru Magukappu - powiedziałam.
- Czego szukasz? - Zapytała.
- Jedzenia - odpowiedziałam. - Czy jest tu jakiś park z ptakami? Takimi oswojonymi - odpowiedziałam.
Kotka popatrzyła na mnie dziwnym wzrokiem. Po chwili jednak odpowiedziała.
- Park jest.
- Świetnie. Gdzie jest? - Zapytałam.
- Mogę Cię zaprowadzić - zaproponowała.
- Nie dzięki - odparłam. - To gdzie jest ten park?
< Shirubā Tamashī >
sobota, 28 marca 2015
Od Hōku Mūn'a C.D Shirubā Tamashī
Po zjedzeniu dobrego posiłku zacząłem spacerować po naszym terytorium.
Niektórzy ludzie mnie głaskali, a nawet rzucali mi jakieś kawałki
jedzenia. Natychmiast je zjadałem. Wskoczyłem na dach jednego z niskich
budynków. Był stamtąd dobry widok. Uśmiechnąłem się.
Zeskoczyłem i poczułem zapach mięsa. Zacząłem iść za zapachem jak zahipnotyzowany. Zobaczyłem jakiś budynek. W jego ścianie wycięte było duże okno, a kiedy ludzie do niego podchodzili, dawano im świeże mięso. Postanowiłem też spróbować.
Wskoczyłem na okienko i zamiauczałem głośno, prosząc grzecznie o jedzenie. Ludzie zaczęli na mnie krzyczeć. Jeden wziął mnie za skórę na karku i zrzucił z okienka. Ale nie zamierzałem przestać próbować zdobyć jedzenie. Po chwili znów wskoczyłem na okienko i wślizgnąłem się do środka budynku. Pachniało tam jedzeniem. Zaraz dobrałem się do smakowitego kurczaka. Leżał na stole. Zepchnąłem go, wsunąłem pod mały stolik, który tam był i zacząłem jeść. Zjadłem i pomyślałem, że przydałoby się zanieść coś dla Shirubā Tamashī. Wziąłem kolejnego kurczaka do pyska i zacząłem biec w stronę uliczki, w której mieszkamy. Zostawiłem jedzenie w legowisku przywódczyni.
Wskoczyłem do swojego pudełka i zasnąłem.
Ktoś? :)
Zeskoczyłem i poczułem zapach mięsa. Zacząłem iść za zapachem jak zahipnotyzowany. Zobaczyłem jakiś budynek. W jego ścianie wycięte było duże okno, a kiedy ludzie do niego podchodzili, dawano im świeże mięso. Postanowiłem też spróbować.
Wskoczyłem na okienko i zamiauczałem głośno, prosząc grzecznie o jedzenie. Ludzie zaczęli na mnie krzyczeć. Jeden wziął mnie za skórę na karku i zrzucił z okienka. Ale nie zamierzałem przestać próbować zdobyć jedzenie. Po chwili znów wskoczyłem na okienko i wślizgnąłem się do środka budynku. Pachniało tam jedzeniem. Zaraz dobrałem się do smakowitego kurczaka. Leżał na stole. Zepchnąłem go, wsunąłem pod mały stolik, który tam był i zacząłem jeść. Zjadłem i pomyślałem, że przydałoby się zanieść coś dla Shirubā Tamashī. Wziąłem kolejnego kurczaka do pyska i zacząłem biec w stronę uliczki, w której mieszkamy. Zostawiłem jedzenie w legowisku przywódczyni.
Wskoczyłem do swojego pudełka i zasnąłem.
Ktoś? :)
piątek, 27 marca 2015
Od Shirubā Tamashī
- Doskonała robota Hōku Mūn. - Oblizałam się. - Pójdę na patrol.
Ruszyłam. Po drodze napotkałam czarną kotkę. Skakałam po pudłach tak, aby było widać tylko mój cień. Potem zaczęłam mówić:
- Monogataride wa naku, anata no ie o sagashiteimasu. Anata ga... Koko ni darenimo fuhitsuyō sore o mitsukeru koto ga dekimasu. (Szukasz historii, nie z twojego domu. Znajdziesz ją tutaj...niepotrzebną nikomu.)
Gdy to powiedziałam, ujawniłam się.
- Mówże - czego poszukujesz o kruczo-czarna?
Yoru Magukappu?
Ruszyłam. Po drodze napotkałam czarną kotkę. Skakałam po pudłach tak, aby było widać tylko mój cień. Potem zaczęłam mówić:
- Monogataride wa naku, anata no ie o sagashiteimasu. Anata ga... Koko ni darenimo fuhitsuyō sore o mitsukeru koto ga dekimasu. (Szukasz historii, nie z twojego domu. Znajdziesz ją tutaj...niepotrzebną nikomu.)
Gdy to powiedziałam, ujawniłam się.
- Mówże - czego poszukujesz o kruczo-czarna?
Yoru Magukappu?
środa, 25 marca 2015
Od Hōku Mūn'a C.D Shirubā Tamashī
- Dzień dobry. – powiedziałem, po czym ziewnąłem. – Pójdę poszukać jedzenia.
Wyszedłem z uliczki i zacząłem kierować się chodnikiem dalej w miasto. Zacząłem węszyć, tym razem smród był mniejszy, ale dalej okropny. Nagle wyczułem świeże mięso. Do był człowiek idący z dziwnym kawałkiem plastiku w ręce, w nim było jedzenie.
Skoczyłem na plastik, wyrywając go człowiekowi. On krzyknął, chciał złapać mnie i mięso, ale mu się nie udało. Wróciłem do Shirubā Tamashī z jedzeniem. Otworzyliśmy plastik i zaczęliśmy jeść.
Shirubā Tamashī?
Wyszedłem z uliczki i zacząłem kierować się chodnikiem dalej w miasto. Zacząłem węszyć, tym razem smród był mniejszy, ale dalej okropny. Nagle wyczułem świeże mięso. Do był człowiek idący z dziwnym kawałkiem plastiku w ręce, w nim było jedzenie.
Skoczyłem na plastik, wyrywając go człowiekowi. On krzyknął, chciał złapać mnie i mięso, ale mu się nie udało. Wróciłem do Shirubā Tamashī z jedzeniem. Otworzyliśmy plastik i zaczęliśmy jeść.
Shirubā Tamashī?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
