Przechadzałam się po mieście, kiedy poczułam jakiś skurcz. No i wtedy się zorientowałam...jestem w ciąży. Kiedyś jeden kocur się do mnie dobrał i...w ciąży jestem. Poszłam do pierwszej lepszej nory.
---JAKIŚ CZAS PÓŹNIEJ---
U mojego boku leżała srebrna, pręgowana puchata kuleczka. Piszczała z głodu i ślepo ruszyła w poszukiwania mleka. Wylizałam ją, nakarmiłam i zaniosłam do Gangu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz